Uwaga! Już 16 czerwca nastąpi zmiana adresu siedziby Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.
Prosimy o kierowanie korespondencji na nowy adres:

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Aleje Jerozolimskie 142A
02-305 Warszawa


Strona, którą oglądasz jest statyczną, archiwalną wersją serwisu. Żadne elementy dynamiczne (np. wyszukiwarki) nie funkcjonują. (Zamknij komunikat)

FRSE DG Edukacja i Kultura

Tytuł projektu:
Asystentura Grundtviga (Maria Nowak-Szabat)
Program: 
Obszar tematyczny: 
Kompetencje kluczowe: 
porozumiewanie się w językach obcych
umiejętność uczenia się
kompetencje społeczne i obywatelskie
Numer projektu : 
GRU/2012/ASST/W/0009
Polski partner projektu: 
Okres realizacji: 
12.11.2012 - 22.06.2013
Upowszechnianie rezultatów projektu: 
Wykorzystywanie rezultatów projektu - wartość, użyteczność, trwałość rezultatów: 

Po realizacji trzech warsztatów Grundtviga w Polsce nabrałam ochoty na więcej. Zdecydowałam się na wyjazd na Asystenturę Grundtviga do włoskiej organizacji pozarządowej. Miałam nadzieję, że przyniesie mi to wiele korzyści i stanie się dla mnie ważnym etapem rozwoju osobistego i zawodowego. Moim celem było zdobycie większego doświadczenia w pracy trenerskiej z międzynarodowymi grupami. Chciałam zyskać większą wiedzę na temat funduszy europejskich i nauczyć się, jak skutecznie pozyskiwać środki na realizację projektów edukacyjnych. Chciałam także lepiej współpracować w międzynarodowym środowisku, z ludźmi z różnych kultur, o różnych doświadczeniach i kwalifikacjach.

Sycylia leżąca na styku Europy i Afryki, ze swoją wielokulturowością, barwną i fascynującą historią, okazała się idealnym miejscem. CESIE, organizacja, w której pracowałam, została zainspirowana pracą człowieka nazywanego sycylijskim Gandhim – Danilo Dolci. Człowieka, który wierzył, że każde działanie zmieniające świat zaczyna się od ludzi, którzy biorą inicjatywę w swoje ręce. CESIE przyciąga ludzi z całego świata, ludzi młodych i pełnych energii, którzy mają ochotę działać, a dzięki funduszom unijnym mogą realizować swoje pomysły na ulepszenie świata. Dokładnie tak jak ja.

Pracując w grupie ludzi z ogromnym doświadczeniem, pasją i wieloma sukcesami w projektach europejskich, mogłam rozwijać swoje umiejętności pisania i realizowania projektów.

Największe emocje wzbudzało we mnie włoskie, a właściwie sycylijskie podejście do pracy i do życia – mieszanka ciężkiej pracy, ogromnej elastyczności, która przywodzi na myśl pozycje jogi, i poczucia humoru. Mieszanka, która pozwoliła Sycylijczykom przetrwać burzliwe, wielowiekowe zawieruchy. Moją mantrą stała się elastyczność – podejście bardzo pomocne w radzeniu sobie z dzisiejszym nieustannie zmieniającym się światem.

Najwięcej radości dostarczyło mi stałe doskonalenie siebie – zawodowo i osobiste. Zadania, które czekały na mnie w pracy, okazały się nie lada wyzwaniami i wymagały zmobilizowania wszystkich moich dotychczasowych kompetencji, całej wiedzy i doświadczenia. Ale nie po to, żeby robić to, co do tej pory, lecz po to, żeby robić rzeczy większe i trudniejsze, a ostatecznie bardziej satysfakcjonujące. To zdecydowanie było wyjście poza strefę komfortu!

Do osiągnięcia sukcesu potrzebne były: wytrwałość, sycylijska elastyczność i równowaga pomiędzy życiem osobistym i zawodowym. Wspierał mnie także mój kochający mąż, który przyjechał do Palermo razem ze mną, oraz przyjaciele i znajomi, z którymi byłam w kontakcie przez cały czas pobytu za granicą. Oczywiście Włochy to także pyszne jedzenie i kawa.

Ten projekt kosztował mnie bardzo dużo wysiłku. Wysiłku związanego z życiem i pracą w nowym środowisku, wysiłku intelektualnego związanego z intensywną pracą w języku angielskim i włoskim. Czy było warto? Zdecydowanie tak! W dni pochmurne, deszczowe i trudne, nawet wtedy, kiedy temperatura w gorącej przecież Sycylii była trudna do zniesienia, a zadania w pracy nie przypominały tych wymarzonych, nadal chciałam tam być, nadal to miało sens. Teraz, kiedy Asystentura jest już zapisaną kartą, radość z tego, że się zdecydowałam na wyjazd jest tym większa.